spacer
advertisement.png, 0 kB
spacer
spacer

Menu serwisu

Nowinki
O firmie
Oferta

  Gadu-Gadu

 
Nowinki ze świata komputerów PDF Drukuj E-mail
26-07-2010

Kasy fiskalne dla lekarzy i prawników!

Gabinety lekarskie i kancelarie prawnicze będą musiały zainstalować kasy fiskalne. Minister finansów podpisał rozporządzenie w tej sprawie - poinformowało PAP w poniedziałek biuro prasowe Ministerstwa Finansów.

Rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia 2011 r. Nowe grupy podatników, dla których przewidziano kasy fiskalne będą mogły korzystać z obowiązującego obecnie zwolnienia do końca kwietnia 2011 r. Kasy w gabinetach lekarskich i kancelariach prawnych pojawią się więc najpóźniej 1 maja 2011 r.

- Możliwość stosowania zwolnienia jeszcze na początku przyszłego roku jest rozstrzygnięciem niezbędnym, gdyż relatywnie szeroki zakres ograniczeń w stosowaniu zwolnień, wymaga dłuższego okresu vacatio legis dla dostosowania się techniczno-organizacyjnego podatników oraz dostawców kas (w zakresie przedstawienia odpowiedniej oferty sprzedaży urządzeń kasowych) - napisało Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia.

Katalog rodzajów działalności gospodarczej, które w przyszłym roku stracą prawo do zwolnienia z obowiązku stosowania kas, jest obszerny. W praktyce niemal każda działalność, w ramach której prowadzona jest sprzedaż towarów i usług na rzecz osób fizycznych będzie wiązała się z obowiązkiem ewidencji obrotu przez kasę fiskalną.

Rozporządzenie przewiduje, że oprócz usług medycznych i prawnych, ewidencjonowaniu przez kasy będą podlegać m.in. usługi księgowe, rachunkowe itp. Rejestracji obrotu będzie podlegać też sprzedaż biletów na różne imprezy widowiskowe, np. wydarzenia kulturalne, mecze, bilety do cyrku oraz usługi tłumaczenia, rekrutacji pracowników, detektywistyczne, pogrzebowe. Kasy będzie musiała zainstalować także większość podatników rozliczających się na zasadzie karty podatkowej, którzy obecnie nie mają takiego obowiązku (zatrudniający do jednej osoby). 

Ze zwolnienia będą jednak nadal korzystać notariusze, którzy i tak muszą stosować pełny rejestr na podstawie ustawy o notariacie. Zwolnienie z kas utrzymają także tzw. usługi sieciowe, np. sprzedaż prądu czy gazu, gdzie i tak są wystawiane faktury, oraz takie usługi jak: pocztowe, telekomunikacyjne, finansowe.

Rozporządzenie przewiduje ponadto, że utrzymane zostaną zwolnienia z kas przy dostawie towarów i świadczeniu niektórych usług w formie bezobsługowej przy zastosowaniu automatów przyjmujących należność za ich wykonanie - z wyjątkiem np. sprzedaży paliw płynnych i gazowych. Zwolniona z kas będzie nadal sprzedaż towarów i usług rozliczanych w systemie płatności bezgotówkowych, za pośrednictwem poczty lub rachunku bankowego.

Poza tym utrzymane ma być zwolnienie z obowiązku stosowania kas dla podatników, których roczne obroty nie przekroczą 40 tys. zł. Zachowane również zostaną dotychczasowe kryteria stosowania zwolnień dla podatników rozpoczynających działalność.

Resort finansów szacuje, że podatnicy będą musieli zainstalować w sumie ok. 300 tys. kas fiskalnych. Obecnie działa około 1,5 mln takich urządzeń. Refundacja części kosztów zakupu kas może kosztować budżet ok. 250 mln zł. 


 

08-04-2010

Internet Explorer 8 najbezpieczniejszą przeglądarką?

Aż o 56 procent ogólnej ochrony przeglądarka Internet Explorer 8 wyprzedza konkurencyjne produkty Safari 4 i Firefox 3.5 - wynika z pierwszych w tym roku testów ochrony przed złośliwym oprogramowaniem wykorzystującym inżynierię społeczną przeprowadzonych przez NSS Labs. Wskaźnik ogólnej ochrony ósmej wersji Internet Explorera wyniósł 85 procent, podczas gdy Safari 4 i Firefox 3.5 zapewniają ochronę na poziomie 29 procent.

Laboratoria NSS regularnie przeprowadzają testy ochrony przed złośliwym oprogramowaniem, jaką zapewniają najpopularniejsze na rynku przeglądarki internetowe. W pierwszym w tym roku teście ponownie zwyciężyła przeglądarka Internet Explorer 8, która zapewnia najwyższy poziom bezpieczeństwa pozostawiając daleko w tyle konkurencyjne produkty.

 

 

W testach sprawdzających średni czas blokowania złośliwych stron, Internet Explorer 8 również zdystansował swoich konkurentów. Przeglądarka firmy Microsoft chroni przed liczbą złośliwych adresów o 55 procent szybciej niż druga w zestawieniu Safari 4. Przeglądarki Chrome 4, Safari 4 oraz Firefox 3.5 wykazują podobny wskaźnik ochrony, na poziomie bliskim 35 procent. Co najmniej połowa pełnych zabezpieczeń ze strony wszystkich przeglądarek uczestniczących w teście pojawiła się w chwili wykrycia strony (tzw. "godzina zero"). Jedynie Internet Explorer 8 wciąż dodawał do 30 procent dodatkowych zabezpieczeń w ciągu trwania całego testu. Inne przeglądarki wprowadzały między 2 a 14 procent dodatkowej ochrony.

Średni czas blokowania strony w teście wyniósł 23,7 godziny, co jest sztucznie zawyżoną wartością z powodu opóźnień spowodowanych przez Operę. Poniższa tabela prezentuje średnie czasy dodania strony do czarnej listy niebezpiecznych stron przez producentów przeglądarek. Wyniki obejmują jedynie te strony, które zostały zablokowane w trakcie trwania testu.

W ostatnich testach używano tej samej metodologii badania, co w ich poprzednich dwóch edycjach przeprowadzonych w pierwszym i trzecim kwartale 2009 roku. Pozwala to na proste i miarodajne porównanie zmian, jakie zaszły w wynikach. Internet Explorer podniósł skuteczność ochrony o 4 procent w stosunku do testu z trzeciego kwartału 2009 roku oraz o 16 procent w stosunku do wyjściowego testu z pierwszego kwartału tego samego roku. Z wyjątkiem przeglądarki Opera (spadek w stosunku do poprzedniego testu do wartości poniżej 1 procenta), wszystkie pozostałe zwiększyły wskaźnik ochrony pomiędzy 1 a 9 procent.

Testy NSS Labs dowiodły, że Microsoft wciąż poprawia ochronę przed złośliwym oprogramowaniem, dodając kolejne zabezpieczenia do swojej przeglądarki za pomocą filtrów w technologii SmartScreen. Wskaźnik blokowania unikalnych adresów URL wynoszący 89 procent oraz wskaźnik stałej ochrony na poziomie 85 procent potwierdzają, że Internet Explorer 8 jest zdecydowanie najlepszą przeglądarką w dziedzinie zabezpieczeń przed złośliwym oprogramowaniem.

Informacje o teście
Test przeprowadzono pomiędzy 15 stycznia a 3 lutego 2010 roku. W ciągu 18 dni badania przeprowadzono 74 cykle testowania każdej przeglądarki. Z początkowej liczby 12 000 nowych podejrzanych stron, 1 756 potencjalnie złośliwych adresów URL było dostępnych w momencie rozpoczęcia testu i zostało zweryfikowanych pod kątem włączenia do próbki. Ostatecznie 562 adresy przeszły dodatkowy proces weryfikacyjny i zostały ujęte w ostatecznych wynikach. Daje to margines błędu wynoszący 4,08 procent i przedział ufności na poziomie 98 procent. Żadna z domen nie przekroczyła 10 procent udziału w zestawie testowym.

W teście wzięły udział następujące wersje przeglądarek internetowych:
- Internet Explorer 8 (build 8.0.7600.16385)
- Firefox 3.5.7
- Safari 4.0.4(531.21.10)
- Chrome 4.0.249.78
- Opera 10.10 (build 1893).

 

 

04-01-2010

 Chińskie pirackie Windowsy XP to Ubuntu z Wine'em i Compizem

 xp.jpg

 

Grupa chińskich piratów najwyraźniej znudziła się dystrybucją nielegalnych systemów Windows XP. Azjaci stworzyli Ylmf OS, który jest mieszanką Ubuntu i leciwego systemu Microsoftu.

Ylmf OS wygląda bardzo podobnie do Windows XP. System posiada identyczne ikony, co kultowy system Microsoftu, bardzo podobny pasek zadań i ogólny wygląd. Co więcej, Ylmf OS działa razem z Wine’em, dzięki czemu duża część aplikacji napisanych dla Windows działa bez problemu. Za interfejs odpowiada Compiz, a do systemu dołączono ważne programy, takie jak Firefox czy OpenOffice.org.

System jest dostępny w chińskiej i angielskiej wersji językowej. Na razie nie wiemy, czy Microsoft zamierza podać twórców systemu do sądu za „mocną inspirację” grafiką XP-ka.

 

 

29-04-2009

Windows 7 PL - pierwsze spojrzenie!

windows7pulpitmale2.jpg 

Redakcja PC World uzyskała dostęp do polskojęzycznej edycji Windows 7. Przyjrzeliśmy się systemowi i sprawdziliśmy, w których miejscach Microsoft musi nad nim jeszcze popracować.

Rodzima kompilacja, o której mowa to 64-bitowy build 7077 (RC Escrow), który jest ostatnią edycją oddaną testerom przez Release Candidate. System tak doprawdy jest anglojęzyczną kompilacją z polską paczką językową MUI.

Po instalacji systemu i pobraniu polskiego MUI rozpoczęliśmy proces spolszczenia systemu. Można tego dokonać w ustawieniach regionalnych i językowych systemu. Wystarczy po prostu wskazać odpowiedni plik cab na dysku i po chwili można zmienić domyślny język systemu.

Tuż po pierwszym uruchomieniu system wita napisem Trwa uruchamianie systemu Windows. Po zalogowaniu się widzimy dookoła rodzime nazwy elementów, czyli Kosz, Komputer, Dokumenty, a na gadżecie Pogoda informację: bezchmurnie.

Tak to wygląda na pierwszy rzut oka, postanowiliśmy jednak zobaczyć czy rzeczywiście wszystkie elementy zostały spolszczone. Po chwili okazało się, że jednak nie. Na pierwsze kwiatki natrafiliśmy w module Właściwości Komputera. Na kolejne w Panelu sterowania, np. w sekcji Programy i funkcje znajduje się opcja Run programs made for previous versions of Windows.

Pomimo tego takich niedociągnięć jest naprawdę niewiele. Wszystkie najczęściej używane komponenty systemu zostały spolszczone w 100%. Widać więc, że lokalizacja Windows 7 znajduje się w zaawansowanym stadium. Kto wie, a być może edycja RC pozbawiona już będzie wszelkich anglojęzycznych "wstawek".

Microsoft potwierdził oficjalnie, że publiczna premiera Windows 7 RC będzie miała miejsce 5 maja. Już w tym tygodniu system trafi w ręce subskrybentów MSDN i TechNet Plus.

Znanych też jest już kilka faktów odnośnie funkcjonalności kandydata na wersję finalną. Najciekawszą z nich jest tryb XP Mode, który będzie dostępny w edycjach dla użytkowników biznesowych. Dzięki niemu będzie możliwe uruchamianie starszych programów (napisanych z myślą o Windows XP) w środowisku wirtualnym pod kontrolą najnowszych okienek.

Z innych ciekawostek wspomnieć warto o rozszerzonej obsłudze pamięci operacyjnej w edycjach 64-bitowych. W Home Basic i Starter będzie to zaledwie 8 GB, w Home Premium 16 GB, ale już takie edycje jak Professional i Ultimate obsłużą do 192 GB pamięci! Najtańsze edycje (Starter i Home Basic) nie otrzymają natywnego wsparcia dla obsługi multimediów zakodowanych z użyciem AAC, H.264 i MPEG-2 oraz funkcji Remote Media Experience dla Windows Media Playera. Wszystkie edycje natomiast wspierać będą do 20 połączeń z wykorzystaniem funkcji SMB.

Koniec prac nad Windows 7 przewidziany jest we wrześniu br.

windows7ustawieniamale1.jpg

 

20-01-2009

W 4 dni zainfekował 9 mln komputerów

Epidemia robaka Downadup/Conficker to największy atak malware od lat
Epidemia robaka Downadup/Conficker to największy atak malware od lat /AFP

Robak sieciowy o nazwie Downadup (zwany również Conficker) atakujący firmowe komputery i serwery oparte na systemie Windows, według raportów F-Secure, zainfekował już niemal 9 mln komputerów. Należy on do szczególnie ciężkich do usunięcia.

Downadupstał się jednym z najszybciej rozprzestrzeniających się zagrożeń ostatnich tygodni, a ryzyko infekcji z jego strony staje się jeszcze bardziej powszechne. Zagrożenie w szczególności dotyczy sieci firmowych. Zgodnie z informacją F-Secure, zaledwie w przeciągu czterech dni złośliwa aplikacja zainfekowała 8 976 038 komputerów.

Robak rozprzestrzenia się wykorzystując znane luki w oprogramowaniu Windows Server, na które nie zostały zainstalowane łaty, jak również poprzez odgadywanie haseł dostępu lub infekcję za pomocą niepowołanych plików zapisanych na pamięci USB.

Jeżeli Downadup dostanie się do firmowej sieci niezwykle trudno jest go usunąć, gdyż bardzo agresywnie się broni. Niebezpieczna aplikacja lokuje się bardzo blisko jądra systemu, jak również chroni się poprzez zablokowanie dostępu do plików, w których jest zawarta.

  • Najniebezpieczniejszy robak grudnia

    Wśród największych zagrożeń grudnia znalazł się robak Win32/Conficker. Zainfekowane przez niego komputery działają wolniej. Co ciekawe, wirus nie atakuje jednego z krajów w Europie.

Do typowych problemów generowanych przez obecność tego złośliwego kodu należy blokowanie dostępu do kont lub całych domen użytkowników. Robak pobiera własne modyfikacje z bardzo wielu różnych stron www. Nazwy domen wybierane są losowo za sprawą algorytmu kreowanego na podstawie bieżącej daty i godziny. Jak twierdzą specjaliści, ze względu na tysiące domen, jakie wykorzystuje szkodnik wykrycie i zablokowanie ich staje się bardzo trudne.

W celu zapobieżenia infekcji F-Secure radzi aby:

- sprawdzić czy ostatnie łatki z firmy Microsoft zostały zainstalowane

- upewnić się, że w firmie działa najnowsza wersja oprogramowania antywirusowego

- pobrać i zainstalować wszystkie aktualizacje dostępne w rozwiązaniu zabezpieczającym

- wyłączyć opcje autorun i autoplay służące do odczytywania zawartości pamięci USB

- sprawdzić czy wszystkie hasła używane w firmie są odpowiednio mocne (zawierają duże i małe litery, cyfry oraz znaki specjalne)

- zwrócić szczególną uwagę na hasła administratora i sposób ich zabezpieczania

Natomiast w wypadku zainfekowania należy sprawdzić, jakie porady i instrukcje są dostępne na stronie producenta oprogramowania antywirusowego używanego w firmie. Należy również zablokować możliwość korzystania z pamięci USB, jak również części ruchu w sieci poprzez ustawienia firewalla. Usunięcie robaka z systemu wymaga kompleksowych działań, więc może zaistnieć konieczność zamknięcia części sieci.

Wedle F-Secure konsumenci indywidualni mogą na razie czuć się bezpieczni.

źródło informacji: Źródło: Dziennik Internautów

1-12-2008

10 najbardziej irytujących właściwości systemu Windows

Twórcy systemu Windows wyposażyli go w liczne pomocne narzędzia. Niestety, wiele z nich jest pomocnych jedynie w zamyśle twórców. Tak naprawdę powodują jedynie irytację użytkownika.
Serwis PC Pro opublikował listę dziesięciu najbardziej irytujących sposobów, na które Windows stara się być pomocny, ale niezupełnie mu to wychodzi. Czytelników prosimy o zgłaszanie w komentarzach własnych propozycji najbardziej denerwujących pomysłów programistów z Redmond.

1. Za każdym razem, gdy odchodzisz od komputera by zrobić sobie herbatę, włącza się automatyczna aktualizacja systemu, instaluje odpowiednie łatki i restartuje komputer.

2. Gdy tylko zainstalujesz w komputerze nowy sprzęt, Windows gorliwie zaproponuje wyszukanie dla niego sterowników w Internecie. W 99% przypadków niczego nie znajdzie i w dodatku wyświetli ci rozwiązanie tego problemu w języku, w którym nie umiesz nawet zakląć.

3. "Zapora systemu Windows została wyłączona". Tak wiem, właśnie ją wyłączyłem. "Czy chcesz ponownie włączyć zaporę systemu Windows?". Nie, przecież sam ją wyłączyłem. Ok, więc na wszelki wypadek, żebyś nie zapomniał, że ją wyłączyłeś, Windows wyświetli ci informację o tym, że zapora jest wyłączona.

4. Po każdej instalacji nowego oprogramowania Windows wyświetli o tym informację obok przycisku Start. Będzie to robił tak długo, aż zmusi cię do kliknięcia.

5. "Właśnie włożyłeś dysk do napędu. Czy chcesz: A - przegrać pliki do folderu Moje obrazy, B - wydrukować zdjęcia, C - odtworzyć filmy za pomocą programu Windows Media Player, D -... E -..., F -... ". A może po prostu nie zawracaj mi głowy?

6. Sprawdzanie legalności systemu Windows. Wedle firmy Microsoft, mechanizm WGA pomaga użytkownikom. W jaki sposób?

7. Konieczność dwukrotnego wprowadzania hasła podczas podłączania do sieci bezprzewodowych w Windows XP. Test na sklerozę użytkownika?

8. "O, właśnie podłączyłeś do komputera przenośną pamięć USB. Czy mogę ją sprawdzić na obecność błędów? Proszę, proszę, proszę!"

9. UAC i wszystko jasne. Tak. Naprawdę chcę skasować ten plik, czy muszę to potwierdzać dwa razy?

10. Opcja bezpiecznego usuwania sprzętu zwykle nie pozwoli ci na bezpieczne usunięcie sprzętu. Powodem tego może być nawet otwarte okno Internet Explorera.

29-11-2008

Kupując w elektromarkecie przepłacasz o 30%

Ceny produktów dostępnych w sklepach internetowych są średnio o 17% niższe niż w najpopularniejszych marketach ze sprzętem elektronicznym - wynika z przeprowadzonych badań porównywarki cen Nokaut.pl. Różnice w sprzęcie RTV i AGD niekiedy sięgają 32 %: telewizor czy lodówkę można przez Internet kupić taniej nawet o 1800 złotych - przekonują autorzy raportu.

Nokaut.pl porównał ceny produktów z elektromarketów i ze sklepów internetowych. Okazało się, że średnia cena produktów sprzedawanych w Sieci była mniejsza o 17% (wyniki te dotyczą głównie sprzętu RTV i AGD). Tradycyjne markety wypadają za to lepiej w przypadku promocji i ofert specjalnych. Badaniem objęto 500 losowo wybranych artykułów. Z raportu wynika, że ceny 467 z nich były niższe w sklepach internetowych niż tych z warszawskich elektromarketów.

"W opinii klientów tradycyjne markety są o wiele lepsze. Jadnak jak wykazują badania jest zupełnie inaczej. Sklepy internetowe oznaczają łatwy dostęp do towarów, możliwość porównania cen i też szybkie sprawdzenie opinii innych klientów. Internet szybko się rozwija a możliwości korzystania z kart płatniczych są coraz większę. Wszystko wskazuje na to, że zakupy w Internecie wkrótce staną się domeną Polaków" - mówi Maciej Grzesiewski z Nokaut.pl. Nie ujawnia jednak, jakie elektromarkety zbadane zostały na potrzeby raportu i dodaje: "Nie chcemy ujawniać takich informacji. Robienie komuś złej opinii nie jest naszym zamiarem".

11-09-2008

Uwaga na fałszywe antywirusy!

Cyberprzestępcy coraz częściej do kradzieży wykorzystują fałszywe systemy antywirusowe – alarmuje Panda Security.
Aplikacje te do złudzenia przypominają narzędzia antywirusowe. W Internecie można je znaleźć jako programy bezpłatne lub mogą być one ukryte w innych plikach pobieranych przez użytkowników - w tym w plikach muzycznych lub wideo.
Fałszywe antywirusy - działanie
Adware podszywający się pod narzędzia antywirusowe najpierw informuje nieświadomego użytkownika, że wykryty został na jego komputerze wirus. Następnie proponuje zakup pełnej wersji narzędzia antywirusowego w celu zneutralizowania zagrożenia.
Jeżeli użytkownik tego nie zrobi, na jego komputerze w dalszym ciągu wyświetlane będą informacje o nieistniejących infekcjach, a także okna pop-up zachęcające do kupienia narzędzia, które w rzeczywistości nie wykrywa ani nie usuwa żadnych zagrożeń. Jeśli użytkownik zdecyduje się na zakup, otrzyma bezużyteczną aplikację, a cyberprzestępca osiągnie swój cel: uzyska korzyści finansowe za pomocą złośliwego oprogramowania.
Aby uniemożliwić użytkownikom sprawdzenie, czy rzeczywiście zostali zainfekowani, programy tego typu zwykle próbują zablokować dostęp do prawdziwych narzędzi antywirusowych online oraz witryn należących do firm zajmujących się tworzeniem zabezpieczeń. "Kiedyś fałszywe programy antywirusowe były całkiem proste. Z czasem jednak nastąpił ich rozwój, który miał sprawić, że nie będą one wykrywane przez systemy zabezpieczające. Wiele z nich zyskało charakter polimorficzny, dzięki czemu zmieniają one swoją postać podczas instalacji na kolejnych komputerach. Tego typu aplikacje przyniosły dotychczas cyberprzestępcom znaczne korzyści finansowe, ponieważ wielu użytkowników padło już ofiarą oszustwa" – wyjaśnia Maciej Sobianek, specjalista ds. bezpieczeństwa Panda Security w Polsce.

Jak się bronić przed fałszywym antywirusem?

Zachowaj ostrożność podczas instalacji nowych programów: W wielu przypadkach fałszywe programy antywirusowe są powiązane z innymi pobieranymi aplikacjami (np. użytkownik może pobrać pakiet oprogramowania, w skład którego oprócz prawidłowych aplikacji wchodzi fałszywy system antywirusowy). Zwykle istnieje możliwość rezygnacji z instalacji.

Ignoruj wiadomości email z sensacyjnymi tematami lub intrygującą zawartością: Wiele spośród fałszywych programów antywirusowych rozpowszechniono w ostatnich tygodniach przy użyciu technik inżynierii społecznej, czyli przesyłając wiadomości email z ciekawymi tematami. Wiadomości zachęcały użytkowników do kliknięcia odsyłacza w celu obejrzenia filmu lub zdjęcia. Kliknięcie powodowało tymczasem instalację na komputerze złośliwego oprogramowania (np. fałszywego programu antywirusowego).

  • Zwracaj uwagę na wszelkie niepokojące sygnały związane z działaniem komputera: Jeżeli program, który nie został zainstalowany, zaczyna prezentować fałszywe informacje o infekcjach lub wyświetla okna pop-up zachęcające do porównania różnych rozwiązań antywirusowych, należy zachować szczególną ostrożność. Najprawdopodobniej na komputerze znajduje się jeden ze złośliwych programów.
  • Aktualizuj regularnie wszystkie programy: Niezaktualizowany program może być podatny na ataki. Tym bardziej, że wiele złośliwych kodów wykorzystuje istniejące luki w zabezpieczeniach do przeprowadzania infekcji.
  • Skanuj swój komputer przy użyciu sprawdzonego produktu zabezpieczającego: Zaleca się cykliczne przeprowadzanie skanowania komputera przy pomocy systemu zabezpieczającego, którego skuteczność została sprawdzona. W ten sposób można wykryć i wyeliminować zainstalowane złośliwe programy.

Źródło: Panda Sercurity

10-09-2008

Zainstaluj Chrome, nie będziesz już anonimowy dla Google

Chrome ma szansę zostać najbardziej kontrowersyjną przeglądarką ostatnich miesięcy, jeśli nie lat. Według oczekiwań miał uwolnić świat od hegemonii Internet Explorera. Miał być bezpieczny i przyjazny. Z dnia na dzień pokazuje swoje drugie oblicze - narzędzia do zbierania danych o użytkownikach, ich aktywności w sieci, preferowanych stronach itd.

Bardzo kontrowersyjne zapisy w licencji, gwarantujące Google prawo do gromadzenia, ingerencji i wykorzystywania treści umieszczanych bądź oglądanych w sieci przez użytkownika zostały już zmienione. Jednak zmieniono jedynie zapisy w licencji. Nie usunięto z programu mechanizmów które miały to umożliwiać. Dzięki nim Google może nadal śledzić poczynania w sieci poszczególnych użytkowników. Może nawet rozpoznać poszczególnych użytkowników korzystających z przeglądarki Chrome.

Jak to możliwe by kolekcjonować te wszystkie dane? W bardzo prosty sposób. Narzędziem jest sama przeglądarka Chrome. Paru producentów sparzyło się już na tym. Widać Google postanowiło mimo wszystko użyć starego patentu. Otóż każda kopia Chrome tworzy swój unikalny numer identyfikacyjny, który zostawia we wszystkich usługach Google, identyfikuje się nim także podczas korzystania z wyszukiwarki Google. Chrome łączy się z siedzibą także podczas wpisywania adresów internetowych w przeglądarce, dla naszego dobra. Sprawdza czy wprowadzony adres nie jest na liście stron phishingowych. Robi tak wiele przeglądarek, IE i Firefox też. Jednak one nie posiadają unikalnych identyfikatorów. Dzięki którym możliwe jest stworzenie "profilu internetowego" każdego użytkownika Chrome. Może to być użyte, na przykład do serwowania profilowanych reklam lub wstępne filtrowanie treści w wyszukiwarce, choć to nie wszystkie możliwości jakie są możliwe dzięki pozyskaniu "profili". Na pewno można się pożegnać z anonimowością w sieci, choć już teraz jest ona bardzo umowna.

Jesteśmy o krok od biokomputera?

10-07-2008

Zespołowi japońskich naukowców, jako pierwszemu na świecie, udało się stworzyć sztuczne DNA. Osiągnięcie to może stanowić przełom w dziedzinie stworzenia komputera biologicznego i przyspieszyć rozwój takich maszyn o całe dekady.

Kwas deoksyrybonukleinowy to związek występujący w chromosomach, gdzie pełni rolę przekaźnika informacji genetycznych. Cząsteczka DNA zbudowana jest najczęściej z dwóch łańcuchów tworzących podwójną helisę. Każdy łańcuch zbudowany jest zaś z czterech podstawowych cegiełek - adeniny, tyminy, cytozyny oraz guaniny ( tzw. nukleotydy ). W świecie nauki już kilkanaście lat temu wysunięto teorię, że DNA może być także nośnikiem danych nieorganicznych. Co więcej, może te informacje zapisywać na mniejszej przestrzeni, niż stosowane dziś szeroko w informatyce nośniki, takie jak napędy SSD czy HDD.

Badacze z Uniwersytetu w Tojamie w artykule opublikowanym na łamach specjalistycznego pisma "Journal of the American Chemical Society" opisują, jak udało im się zbudować helisę DNA ze składników pochodzenia niebiologicznego, a mimo to tworzących prawoskrętne cząsteczki.

Sztuczne DNA mogłoby znaleźć szerokie zastosowania m.in. w medycynie, ale także w informatyce. Kwas deoksyrybonukleinowy cechuje się "zdumiewającymi właściwościami przechowywania informacji", jak przekonuje Masahiko Inouye, członek projektu. "Unikalny skład chemiczny tych struktur i ich wysoka stabilność oferują bezprecedensowe możliwości w zakresie stworzenia nowych materiałów biotechnologicznych i zastosowań dla nich".

Możliwości DNA jako nośnika danych są ogromne i dalece przewyższają komputery oparte na układach krzemowych - szacuje się bowiem, że 0,5 kg kwasu deoksyrybonukleinowego może przechować więcej danych, niż wszystkie dyski twarde będące współcześnie w użyciu ( w przeciwieństwie do dzisiejszych komputerów, w których stosowany jest binarny system liczbowy, biokomputery mogą wykorzystywać system oparty na czterech stanach informacji ).

W biokomputerze DNA pełni funkcję oprogramowania, a enzymy to hardware. Łącząc te typy związków i obserwując reakcje można przeprowadzać proste obliczenia komputerowe.

Cztery lata temu izraelscy naukowcy z Instytutu Weizmanna ogłosili w artykule opublikowanym w Nature, że udało im się zbudować prototyp komputera DNA z możliwością wprowadzania danych wejściowych i otrzymywania wyjściowych. Ich dzieło znalazło się nawet w Księdze Rekordów Guinnessa, jako "najmniejsze urządzenie biokomputerowe". Od 2003 r. naukowcy z Uniwersytetu Columbia i Uniwersytetu Nowego Meksyku pracowali nad komputerem DNA o nazwie MAYA ( jego druga wersja, MAYA-II, powstała w 2006 r., wykorzystywała 128 organicznych bramek logicznych i 32 wejściowych molekuł DNA ).

Komputery pozwalają głosować Niebiosom

22-04-2008

Swego czasu głośno było o zawodności sprzętu mającego usprawniać głosowanie np. podczas wyborów prezydenckich. Narzekano na kiepskie zabezpieczenia i łatwość oszukania elektroniki. Niedawno wyszło na jaw, że zapomniano o jeszcze jednym istotnym problemie - o obecności promieniowania kosmicznego. Podczas sumowania wyników wyborów w Schaerbeek niedaleko Brukseli okazało się, że elektronika naliczyła o 4096 głosów więcej niż było głosujących. Urządzenie nie wyglądało na uszkodzone, trudno też było uwierzyć, żeby ktoś próbował tak nierozsądnego oszustwa.

Okazało się, że jedynym sensownym wytłumaczeniem może być obwinienie niebios, a konkretnie: promieniowania kosmicznego. Wystarczało bowiem jedno celne uderzenie neutronu, by powstał ładunek, który zmienił wartość przechowywanego przez procesor bitu nie powodując jednocześnie jego zawieszenia. Efekt widać: elektronika naliczyła o 4096 więcej głosów.

Jak uciec przed głosem z nieba?


Promienie kosmiczne składają się z naładowanych, rozpędzonych do olbrzymich szybkości cząstek. Dzięki ochronnemu działaniu naszej atmosfery do powierzchni Ziemi dociera zaledwie drobny ułamek promieniowania pierwotnego oraz znacznie mniej szkodliwe promieniowanie wtórne.

Zgodnie z wyliczeniami w każdy centymetr kwadratowy powierzchni na poziomie morza pada w ciągu godziny 10 neutronów. Na wysokości kilku kilometrów, gdzie kursują samoloty, jest to wartość tysiące razy wyższa. Dlatego nie powinniśmy się dziwić, jeśli zdarzają się nam awarie aplikacji podczas pracy z notebookiem w trakcie podróży lotniczej.

Aby zapobiec problemom z promieniowaniem kosmicznym, w pojazdach narażonych na kontakt z naładowanymi cząstkami (samoloty, promy kosmiczne, sondy itd.) stosuje się zapasowe obwody, które równolegle wykonują te same operacje albo elektronikę wykonaną z użyciem znacznie starszych technologii.

Najlepszy antywirus na Vistę

11-04-2008

wirusstrzykawka320.jpg

Niezależna organizacja badawcza Virus Bulletin opublikowała wyniki najnowszych testów rozwiązań antywirusowych przeprowadzonych na komputerach z systemem Windows Vista z SP1. Niekwestionowanym liderem rankingów Virus Bulletin pozostaje firma ESET, producent rozwiązań ESET Smart Security oraz ESET NOD32 Antivirus.

Testy Virus Bulletin jako jedne z niewielu zyskały uznanie wszystkich największych producentów rozwiązań antywirusowych, którzy regularnie zgłaszają swoje rozwiązania do kolejnych badań tej organizacji. Nagrody VB100% otrzymują wyłącznie te rozwiązania ochronne, które wykryją wszystkie zagrożenia z kategorii "in the wild", czyli wszystkie złośliwe programy aktualnie zagrażające użytkownikom, które zostały już rozpoznane i nadano im nazwę. Warunkiem otrzymania przez dane rozwiązanie nagrody jest również brak fałszywych alarmów zgłaszanych podczas przeprowadzanych testów.

W ostatnich testach przeprowadzanych na platformie Windows Vista z SP1 Virus Bulletin nagrodził prestiżowymi certyfikatami VB100% rozwiązania takich producentów jak m.in.: ESET, G Data, Kaspersky oraz Symantec.

Po ostatnich testach w rankingu ilości zdobytych nagród VB100% nadal prowadzi ESET NOD32 Antivirus, który jako jedyny nie pominął w 10 letniej historii testów Virus Bulletin żadnego wirusa z listy „in the wild”, czyli zagrożeń rozprzestrzeniających się w Internecie. Rozwiązanie firmy ESET zdobyło dotychczas 49 certyfikacji VB100% na różnych platformach systemowych – Windows, Linux oraz Novell.

Fałszywe aktualizacje Windows


Firma Microsoft oficjalnie potwierdziła, iż w sieci krąży wiadomość email, w treści której umieszczono załącznik rzekomo instalujący ważną aktualizację dla systemu Windows.

Jak się okazuje, wiadomość nie pochodzi od Microsoftu i na pewno nie zawiera żadnej aktualizacji. Plik w załączniku może zawierać wirusa, konia trojańskiego lub też być próbą wyłudzenia od użytkownika danych osobistych.

Sama wiadomość dla niezaawansowanego użytkownika może wyglądać na autentyczną, jednak - jak zapewnia Microsoft - firma nigdy nie wysyła tego typu wiadomości z załącznikami.

W przypadku otrzymania wiadomości email zawierającej jakikolwiek załącznik, a pochodzącej z nieznanego nam źródła, zalecamy zachowanie szczególnej ostrożności - najlepiej w takim przypadku wiadomość od razu usunąć. Pamiętajmy również o bieżącej aktualizacji naszych programów antywirusowych oraz blokadzie automatycznego otwierania załączników w naszym kliencie poczty email.

Qtrax czyli legalne P2P

Ruszył projekt Qtrax, czyli sieć P2P nowej generacji. Prace nad nią trwały aż 8 lat. Jest ona całkowicie darmowa i w pełni legalna.
Katalog jak na razie zawiera będzie 5 000 000 utworów, a docelowo ma to być ilość rzędu 25 milionów. Umowy licencyjne podpisano z czterema największymi wytwórniami muzycznymi - EMI, SonyBMG, Universal Music Group oraz Warner Music Group.
Qtrax wydał 30 milionów dolarów na uruchomienie serwisu, który będzie dostępny w USA i Europie.
Aby korzystać z Qtrax należy zainstalować Qtrax Player. Koszty działania sieci pokryją wpływy z reklam, będą one pojawiać się podczas słuchania muzyki. Sieć będzie początkowo dostępna dla systemu Windows. 18 marca pojawi się wersja na Mac OS. Jak na razie nie ma informacji o wsparciu dla Linuksa.

Serwisy społecznościowe wciąż na topie

Boom na serwisy społecznościowe trwa. Jak grzyby po deszczu powstają co chwila nowe serwisy, chcące zdobyć choć w połowie taki sukces jak Nasza-Klasa.pl
Nową propozycją OSN Online Social Networking z siedzibą w Hamburgu są
moikrewni.pl
Serwis zamiast gron klasowych proponuje tworzenie drzewa genealogicznego. Tak jak w każdym serwisie społecznościowym, można wyszukiwać znajomych (krewnych) i dodawać ich do swojej bazy, dyskutować na forach, umieszczać i przegladać fotki, itp.
Pomysł nie jest nowy. Na świecie istnieje już cała masa wzorców, w tym godny naśladowania
http://www.myheritage.com/
liczący sobie ponad 20 000 000 użytkownikow, więc jest o co walczyć.
Serwis jest, podobnie jak konkurencja, całkowicie bezpłatny.

Nowy stepping Phenom'ów na CeBIT

Serwis DigiTimes pisze, że nowa rewizja procesorów AMD Phenom - B3 - została przełożona na drugi kwartał 2008. Producent zamierza jednak pokazać je wcześniej.
Z powodu błędu TLB (Translation Lookaside Buffer), AMD przełożyło premierę nadchodzących, "czterordzeniowców" Phenom 9700 na drugi kwartał, możemy się jednak spodziewać wcześniejszego pokazu procesorów na targach CeBIT w marcu. Firma oprócz modelu 9700, zaprezentuje także modele 9900 oraz 9100e.
AMD jest przekonane o usunięciu błędu TLB w stepping'u B3, ale jak dotąd nie podano konkretnej daty premiery. Nie wiadomo, czy wcześniejszy pokaz będzie miał jakikolwiek wpływ na szybsze wprowadzenie układów na rynek.

NVIDIA wyprodukuje GPGPU dla Apple

Pewien pracownik Apple twierdzi, że Apple zamierza wykorzystać GPGPU nvidii w swoich komputerach Mac.
GPGPU to skrót od „General-Purpose Computing on Graphics Processing Units”. Oznacza wykonywanie klasycznych obliczeń, zarezerwowanych dotychczas dla zwykłych procesorów (CPU) na procesorach kart graficznych (GPU).
Nvidia wykorzystuje w tym przypadku architekturę zwaną CUDA
(Compute Unified Device Architecture). Technologia jest kompatybilna z serią kart graficznych GeForce 8, pozwalając programistom na pisanie algorytmów